Oto z czym mi się ona kojarzy : Hugh Grantem , Colinem Firthem ,
Keirą Knightley , Heleną Bonham Carter .
Wiem , że jest ona ojczyzną Harrego Potter'a oraz Sherlocka Holmes'a . Big Ben i dwupiętrowe czerwone autobusy oraz rodzina królewska . Wiem , że z Anglii pochodzą takie zespoły jak : The Beatles , Rolling Stones , Queen , Codplay .
Wiem , że z Anglii pochodził ten król który miał osiem żon i chyba je zabijał czy coś . Podobno Anglicy jedzą tłusto i piją herbatę z mlekiem ( przecież to paskudztwo ). Ponoć w Londynie jest mnóstwo sklepów z superowymi ciuchami , mnóstwo kin oraz wiele klubów i knajp .
Mój tata wpadł na pomysł zapisania mnie do szkoły z internatem która mieściła się właśnie w Londynie .
Wiem , że to nie był jego pomysł tylko jego narzeczonej - Anny.
Choć od śmierci mamy minęły cztery lata my wciąż nie możemy znaleźć wspólnego języka i ciągle się kłócimy.
Gdy tylko powiedział mi o tym pomyśle , na wstępie powiedziałam mu , że jeśli chce się mnie pozbyć to mogę zamieszkać u babci . Gdy tylko to usłyszał zaczął się usprawiedliwiać tym , że dłuższy pobyt za granicą to ,, dobra szkoła życia '' i ,,prezent od losu który zapamiętam do końca życia '' . Taaa jasne....Prezent.
Wypominałam mu niewłaściwe użycie tego słowa , gdy tylko miałam ku temu okazje .
Próbował wszystkiego zaczynając od szantażu kończąc na przekonywaniu połączonego z płaczem . Ale niestety nic tym nie wskórałam i od trzydziestego października będę uczęszczać do liceum imienia Karola Dickensa przy London Street .
Dni mijały jak z bicza strzelił i właśnie stałam przed internatem który mieścił się na ulicy Williama Szekspira. Internat nie znajdował się w centrum jak liceum tylko na obrzeżach Londynu .
Do liceum trzeba był dojeżdżać komunikacją miejską.
Wzięłam głęboki wdech i ruszyłam w stronę drzwi .
Ruszyłam w stronę recepcji , aby się zameldować .Gdy tylko otrzymałam klucz ruszyłam w stronę pokoju który mi przydzielono . Byłam bardzo ciekawa kim okażą się moje współlokatorki . Mam nadzieje , że będą to spoko babki a nie jakieś puste lale .
Gdy tylko znalazłam swój pokój szybko otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Pokój był duży . Znajdowały się w nim trzy łóżka . Każde łóżko stało koło ściany. Jedna z ścian była oklejona plakatami przedstawiającymi Leo Messiego . Pościel na jej łóżku wyglądała jak wielka flaga klubu w którym grał . Wiedziałam ,że będę dzielić pokój z prawdziwą fanką FC Barcelony . Druga ściana nie była niczym oklejona . Ściana miała kolor błękitu . Na ścianie były powieszone ramki ze zdjęciami . Jedna fotografia szczególnie przykuła moją uwagę . Przedstawiała ona bardzo ładną wysoką szczupłą dziewczynę o jasnych blond włosach i niebieskich oczach .
Była w objęciach wysokiego szczupłego chłopaka . Był on ciemnej karnacji . Miał czarne włosy oraz brązowe oczy . Miał on też leki zarost . Wyglądali na zakochanych . Było też trzecie łóżko . Zdziwiłam się , że część mojego pokoju była już umeblowana .
Na moim łóżku leżał list który, był najprawdopodobnie zaadresowany do mnie .
Droga Sofii pragniemy Cię powitać w naszym pięknym kraju .
Jak pewnie widzisz rozpakowałyśmy twoje torby , które
zostały przywiezione tydzień temu .
Miałyśmy Cię przywitać ale nauczyciele nie wyrazili na to
zgody . Niestety dzisiaj późno wrócimy ( lekcje kończą się
około piętnastej ) więc odpocznij po podróży bo wieczorem
mamy zamiar zorganizować wieczór zapoznawczy :)
Jane Green
Rose Milton
Spojrzałam na zegarek była dziesiąta więc do piętnastej kupa czasu . Położyłam się na łóżko i nawet nie wiem kiedy usnęłam.
Mój tata wpadł na pomysł zapisania mnie do szkoły z internatem która mieściła się właśnie w Londynie .
Wiem , że to nie był jego pomysł tylko jego narzeczonej - Anny.
Choć od śmierci mamy minęły cztery lata my wciąż nie możemy znaleźć wspólnego języka i ciągle się kłócimy.
Gdy tylko powiedział mi o tym pomyśle , na wstępie powiedziałam mu , że jeśli chce się mnie pozbyć to mogę zamieszkać u babci . Gdy tylko to usłyszał zaczął się usprawiedliwiać tym , że dłuższy pobyt za granicą to ,, dobra szkoła życia '' i ,,prezent od losu który zapamiętam do końca życia '' . Taaa jasne....Prezent.
Wypominałam mu niewłaściwe użycie tego słowa , gdy tylko miałam ku temu okazje .
Próbował wszystkiego zaczynając od szantażu kończąc na przekonywaniu połączonego z płaczem . Ale niestety nic tym nie wskórałam i od trzydziestego października będę uczęszczać do liceum imienia Karola Dickensa przy London Street .
Dni mijały jak z bicza strzelił i właśnie stałam przed internatem który mieścił się na ulicy Williama Szekspira. Internat nie znajdował się w centrum jak liceum tylko na obrzeżach Londynu .
Do liceum trzeba był dojeżdżać komunikacją miejską.
Wzięłam głęboki wdech i ruszyłam w stronę drzwi .
Ruszyłam w stronę recepcji , aby się zameldować .Gdy tylko otrzymałam klucz ruszyłam w stronę pokoju który mi przydzielono . Byłam bardzo ciekawa kim okażą się moje współlokatorki . Mam nadzieje , że będą to spoko babki a nie jakieś puste lale .
Gdy tylko znalazłam swój pokój szybko otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Pokój był duży . Znajdowały się w nim trzy łóżka . Każde łóżko stało koło ściany. Jedna z ścian była oklejona plakatami przedstawiającymi Leo Messiego . Pościel na jej łóżku wyglądała jak wielka flaga klubu w którym grał . Wiedziałam ,że będę dzielić pokój z prawdziwą fanką FC Barcelony . Druga ściana nie była niczym oklejona . Ściana miała kolor błękitu . Na ścianie były powieszone ramki ze zdjęciami . Jedna fotografia szczególnie przykuła moją uwagę . Przedstawiała ona bardzo ładną wysoką szczupłą dziewczynę o jasnych blond włosach i niebieskich oczach .
Była w objęciach wysokiego szczupłego chłopaka . Był on ciemnej karnacji . Miał czarne włosy oraz brązowe oczy . Miał on też leki zarost . Wyglądali na zakochanych . Było też trzecie łóżko . Zdziwiłam się , że część mojego pokoju była już umeblowana .
Na moim łóżku leżał list który, był najprawdopodobnie zaadresowany do mnie .
Droga Sofii pragniemy Cię powitać w naszym pięknym kraju .
Jak pewnie widzisz rozpakowałyśmy twoje torby , które
zostały przywiezione tydzień temu .
Miałyśmy Cię przywitać ale nauczyciele nie wyrazili na to
zgody . Niestety dzisiaj późno wrócimy ( lekcje kończą się
około piętnastej ) więc odpocznij po podróży bo wieczorem
mamy zamiar zorganizować wieczór zapoznawczy :)
Jane Green
Rose Milton
Spojrzałam na zegarek była dziesiąta więc do piętnastej kupa czasu . Położyłam się na łóżko i nawet nie wiem kiedy usnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz